Czwartek, 23 lutego 2012. Imieniny Damiana, Romana, Romany

Chuligani zdewastowali stary grobowiec

2012-01-25 21:12:33 (ost. akt: 2012-01-26 08:24:18)

Mamy kolejny akt wandalizmu na zabytkowej nekropolii. Tym razem w Gągławkach w gminie Stawiguda. Jeden z mieszkańców poinformował nas, że ktoś zdewastował grobowiec z 1928 roku.

Chuligani zdewastowali stary grobowiec

Autor: Władysław Katarzyński

- Korzystając z tego, że trasę Ruś-Gągławki odśnieżono, wybrałem się kilka dni temu rowerem na przejażdżkę - opowiada pan Andrzej z Rusi. - Po drodze zajrzałem do przydrożnego parku, gdzie znajduje się grobowiec rodowy dawnych właścicieli majątku Gągławki, dawniej Ganglau. I oniemiałem na widok, jaki tam zastałem. Metalowy krzyż połamany, w ścianie grobowca wykuta dziura.

Czytelnik dodaje, że ten sam grobowiec widział pod koniec roku ubiegłego i był w stanie nienaruszonym. Wcześniej jednak, jeszcze w latach 80., wandale już raz się tutaj pojawili. Dostali się do jego wnętrza przez prowadzące tam wejście, więc władze Stawigudy kazały je zamurować.
Wieś Gągławki powstała w 1348 roku jako majątek rycerski. W 1538 roku właścicielem był Jan von der Tappelbude, po nim Edward Gądłowski z Ornety, jeszcze później Bogusław Domaradzki, a od 1714 roku Franciszek Domlem. Na liście późniejszych właścicieli jest burmistrz Olsztyna Baltazar Gerith, następnie Józef Kalnassy, Grzymałowie, rodzina Pannwitz, Weitig i inni. Z Kalnassych wywodził się Joachim Kalnassy, sekretarz biskupa Ignacego Krasickiego.

- Teren, gdzie leży grobowiec, należy do nadleśnictwa Nowe Ramuki - informuje Jerzy Raczyk, kierownik działu promocji w urzędzie gminy w Stawigudzie. - Szybko zareagowaliśmy na ten sygnał, bo przecież to zabytek. - W najbliższych dniach nadleśnictwo zabezpieczy grobowiec i uczuli straż leśną na działalność wandali.

Wandale dostali się także do innego grobowca, znajdującego się kilka kilometrów od Gągławek, na terenie nieistniejącej już wsi Kielary nad Jeziorem Kielarskim, gdzie pochowano członków rodu Erdmannów. Majątek powstał w 1361 roku, a jednym z pierwszych właścicieli był Jan Kielarski. Po nim byli Milewscy, Kolm, Grzywacz, Pannwith, Niesand, wreszcie Erdmannowie. Grobowiec tych ostatnich, na zapadającym się cmentarzu w odległości 2 km od ruin ich majątku, był w ciągu ostatnich lat dewastowany kilkakrotnie.

Kierzbuń w gminie Barczewo. Tam z kolei zdewastowano kiedyś grobowiec polskiej rodziny Żelazkowskich, kolejnych dziedziców majątku, który założył w 1378 roku rycerz Bartolomeus von Kirschbaum. Ktoś był świadkiem, jak okoliczne dzieci, niczym na sankach, zjeżdżały zimą z góry w wiekach metalowych trumien.

- Słyszałam o tym, ale było to jeszcze zanim z mężem kupiliśmy ten majątek, wcześniej pegeerowski, od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa - mówi Lucyna Ciesielska, właścicielka stadniny koni w Kierzbuniu. - To bardzo przykre.

Lucyna i Andrzej Ciesielski starają się ocalić od zapomnienia historię majątku Kierzbuń, pełni szacunku dla swoich poprzedników, którzy uczynili to miejsce kwitnącym. Spisali historię Kierzbunia, gościli nawet córkę ostatniego przedwojennego właściciela majątku, Kurta Groddecka. Nawiązali też kontakt z Gabi Munhenhoff z Niemiec, historykiem, która pisze historię Kierzbunia.

Dawnymi dziejami miejsca, gdzie mieszkają, interesują się także Jan i Elżbieta Kończykowie z Grądka pod Olsztynem, który był niegdyś majątkiem polskiej rodziny Grzymałów. Zaopiekowali się nawet cmentarzykiem w pobliskim Tracku. - Niestety, wandale go kilkakrotnie niszczyli - opowiadają.
Cmentarz w Tracku uporządkowali później członkowie Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Historyczno-Kolekcjonerskiego.

Władysław Katarzyński


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze 6 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj swój komentarz

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. MFKR #552921 | 178.56.*.* 10-02-2012 13:59

    Zamurowane zostało a i owszem ale nie w latach 80 a jakieś 10 lat temu. to po 1 a po 2 gmina ma to gdzieś. Jak wiele innych rzeczy.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Boss #533666 | 83.25.*.* 28-01-2012 18:22

    Stawiguda City kiedy będą nowe sanki

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Dlaczego akurat to byli chuligani a nie satan #529616 | 178.42.*.* 26-01-2012 10:46

    Czy Pan redaktor Władysław Karpiński nie zna innego określenia na osoby niszczące cudze mienie jak "chuligan" i jego odmiany? Chuligani to kibice sportowi , którzy walczą za swój klub - każdy ma tu pewnie swoja opinie czy zdanie na ten temat ( w większości wykreowane przez wyborczą i tvn ) ale użycie słowa chuligani wskazuje jakoby zniszczenia pomnika dokonali kibice piłkarscy, a czy ma Pan pewność, że to byli oni? Ktoś ich widział? Mieli szaliki i czapki w barwach klubowych? Zapewne nie ale słowo chuligan jest na czasie bo teraz przecież wszystko co się dzieje to "wina kibola" w telewizji ciągle się mówi że chuligani zrobili to i tamto i owamto. Media za każdym razem gdy to możliwe szkalują opinie kibiców by pokazać jaki to rząd i same media są dobre i obiektywne. Zatem mam pytanie czy ma Pan pewność, że tego aktu wandalizmu dokonali chuligani( najzagorzalsi kibice sportowi)? Czy nie lepiej by było napisać Wandale? Gdyż jest to jawny akt wandalizmu a nie chuligaństwa. Zapewne mój komentarz zaraz zniknie ale trudno acta podpisana cenzura jak za czasów komuny będzie działała. Jeżeli ten komentarz zostanie usunięty wkleję go raz jeszcze chyba że acta odetnie mi internet. Pozdrawiam wszystkich normalnych z dystansem do mediów.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. robert #529380 | 82.160.*.* 26-01-2012 08:30

      Jakie Łysaki ??

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Worliniak #529275 | 77.11.*.* 26-01-2012 03:29

      To nie wandale, to Łysaki nacjonalistyczne. Siane ziarno zła pochodzi od znanej partii, i właśnie ci powinni płacić za reperacje. Kto sieje wiatr ten zbiera burze. Jutro będą szukać okna mniejszości, i rzucać w nie kamieniami.

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. olsztynianka #529186 | 88.156.*.* 25-01-2012 23:37

        To,co przeczytałam,nie mieści mi się w głowie.Jesli chodzi o Kierzbuń,to jeszcze jako dziecko jezdziłam do pobliskiego PGRu w czasach komunistycznych na tzw wykopki ze szkołą z pobliskiej wsi i to, co tam widzialam i zapamiętałam,to był szok.Na wzgórzu stała kaplica,natomiast w dolnej jej części były poustawiane rzędem metalowe trumny ze zwłokami.Trumny te nie były zakryte wiekiem.Wieko każdej z trumien było oparte o ścianę.Natomiast niektóre ze zwlok były pozbawione głów.Miałam w tamtym czasie naście lat,ale tego widoku nigdy z pamięci nie wymażę.Z tego co pamiętam,kierownik szkoły podstawowej,do której uczęszczałam interweniował w tej sprawie u władz Olsztyna,żeby tym się odpowiednio ktoś zajął i zabezpieczył.Nie rozumiem,czy jeszcze do tej pory jest to w takim stanie? A minęło już od tamtych czasów ponad 40 lat.Litości!!!

        ! - + odpowiedz na ten komentarz