Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat flisacka tratwa przepłynęła Łyną z Rusi do Olsztyna. W sobotę odbył się I Warmiński Dwubój Flisacki, składający się ze spływu i rajdu rowerowego.
Pomysłodawcą dwuboju byli mieszkańcy Rusi z Andrzejem Małyszko, miłośnikiem historii Warmii, wspierani przez TKKF i gminę Stawiguda.
Kilka lat temu pan Andrzej przeczytał, że przed wojną flisacy spławiali drewno, tworząc z niego tratwy, z Rusi przez Olsztyn do Królewca, a stamtąd wracali do domu rowerami.
W I Warmińskim Dwuboju Flisackim wzięło udział blisko 70 osób. Największe zainteresowanie mieszkańców Olsztyna wzbudzili naturalnie flisacy. Wielu z nich zgromadziło się na Moście Jana.
— W czasach powojennych taka podróż flisacką tratwą to wydarzenie historyczne — ocenił przebieg dwuboju flisackiego Andrzej Małyszko. — Warto teraz pomyśleć o rejsach turystycznych. Myślę, że może to stać się taką atrakcją jak flisackie spływy Dunajcem lub łodziami po mazurskiej Krutyni.
Władysław Stolarski z Bartąga już myśli o flisackiej przystani.
wu-ka
Kilka lat temu pan Andrzej przeczytał, że przed wojną flisacy spławiali drewno, tworząc z niego tratwy, z Rusi przez Olsztyn do Królewca, a stamtąd wracali do domu rowerami.
W I Warmińskim Dwuboju Flisackim wzięło udział blisko 70 osób. Największe zainteresowanie mieszkańców Olsztyna wzbudzili naturalnie flisacy. Wielu z nich zgromadziło się na Moście Jana.
— W czasach powojennych taka podróż flisacką tratwą to wydarzenie historyczne — ocenił przebieg dwuboju flisackiego Andrzej Małyszko. — Warto teraz pomyśleć o rejsach turystycznych. Myślę, że może to stać się taką atrakcją jak flisackie spływy Dunajcem lub łodziami po mazurskiej Krutyni.
Władysław Stolarski z Bartąga już myśli o flisackiej przystani.
wu-ka











Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz