Wtorek, 23 maja 2017. Imieniny Leoncjusza, Michała, Renaty

Janosik dopadł Warmię. Gmina Stawiguda zapłaci ponad 200 tys. zł

2013-11-22 11:08:23 (ost. akt: 2013-11-22 11:14:23)

Autor zdjęcia: Andrzej Mielnicki

Do tej pory to my, jako ubogi region Polski, zwykle czerpaliśmy z daniny bogatych na rzecz biednych. Ale to się zmienia. W przyszłym roku gmina Stawiguda, uważana za jedną z najbogatszych na Warmii i Mazurach, po raz pierwszy zapłaci ponad 200 tysięcy złotych tzw. janosikowego.

— Nikt nie lubi płacić — mówi Teodozy Marcinkiewicz, wójt gminy Stawiguda. — Mamy zapłacić ponad 206 tys. zł janosikowego, ale problem w tym, że to nie wszystko.

Okazuje się, że nie dość, że gmina zapłaci janosikowe, to Stawiguda straci też subwencję wyrównawczą, którą biedniejsze samorządy dostają z budżetu państwa jako wyrównanie do średnich dochodów w kraju. I to jeszcze nie koniec, bo otrzyma też dużo mniej pieniędzy z udziału w podatku od osób fizycznych, czyli PIT. — Mówimy tu w sumie o kwocie ok. 3 mln zł — podlicza skarbnik Stawigudy Halina Brzostowska. — Przekraczamy dochody, a te liczy się na koniec 2012 roku.

Tzw. wskaźnik dochodów budżetu gminy do liczby mieszkańców w Stawigudzie wynosi 2183 zł, a w kraju — 1358 zł. Czy gmina jest taka bogata, żeby już płacić janosikowe? — Mamy wydatki, niestety, w tej sytuacji będzie mniej w kasie na inwestycje — tłumaczy skarbnik Brzostowska.

Patologiczny i nierealny?


Janosikowe to specjalny podatek nakładany na najbogatsze samorządy. Został wprowadzony w 2003 roku. Teraz pojawiła się potrzeba jego reformy, bo okazało się, że Mazowsze, które łoży najwięcej na janosikowe i w tym roku musi wpłacić do budżetu państwa 660 milionów złotych, nagle nie ma pieniędzy. I żeby mieć na kolejne cztery raty, musiało wziąć 220 mln zł pożyczki z budżetu państwa.

Sytuacja jest rzeczywiście kuriozalna. Nic dziwnego, że Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, domaga się zmian, twierdząc, że ten podatek jest patologiczny i nie przystaje do realiów.

Janosikowe jest naliczane głównie na podstawie dochodów z podatku CIT. Marszałek Struzik mówi, że w czasach przedkryzysowych Mazowsze nie miało kłopotów ze spłatą janosikowego, ale to się zmieniło i dziś region płaci od dochodów, których nie uzyskuje.

Po medialnej burzy wokół janosikowego premier Donald Tusk zapowiedział reformę podatku. W ciągu dwóch lat ustawa ma zostać zmieniona. — Ale w 2015 roku w budżecie trzeba będzie znaleźć środki na wyrównania dla tych, którzy dzisiaj otrzymują janosikowe — podkreślił premier.

Nie wolno zabić złotej kury


W Sejmie już od dawna jest projekt obywatelski reformy janosikowego. — Poparło go ponad 157 tys. osób — mówi Rafał Szczepański, pełnomocnik komitetu inicjatywy ustawodawczej „Stop Janosikowe”.

Rozwiązania komitetu na rzecz zmiany janosikowego, zdaniem jego pełnomocnika Rafała Szczepańskiego, pozwolą uzdrowić janosikowe. — Bo przykład Stawigudy, którą dobrze znam, bo mam tam dom, pokazuje, że komuś, kto był na diecie, nagle trafił się lepszy obiad, ale wpada Janosik i zabiera mu ten obiad — tłumaczy patologię obecnej konstrukcji janosikowego Rafał Szczepański. — Nie może być tak, że janosikowe pozbawia te lokomotywy, czy to w skali kraju czy regionu lub powiatu, możliwości rozwoju — podkreśla pełnomocnik komitetu.

Ale jeśli ktoś ma zyskać, to ktoś straci? — Nasza inicjatywa nie jest skierowana przeciwko systemowi solidaryzmu — zapewnia pełnomocnik. — Uważamy, że muszą być te działania pomocowe w skali kraju, bo nie po to walczyliśmy o Polskę solidarną, by nie być w niej solidarni. To jest „oczywista oczywistość”. Ale nie można też robić tak, żeby ci którzy mają pomagać, byli rujnowani i zamiast się rozwijać, dostawali zadyszki. Bo jeśli Mazowsze, Warszawa czy nawet Stawiguda nie będą się rozwijać, będzie to o wiele bardziej niebezpieczne dla tych, którzy oczekują pomocy. Po prostu, nie można zabić kury, która znosi złote jaja.

Zmniejszyć, a nie likwidować


Według pełnomocnika komitetu „Stop janosikowe” problem w tym, że państwo obarczając samorządy kolejnymi zadaniami, nie przekazuje im odpowiednich pieniędzy na ich realizację. Samorządy są chronicznie niedofinansowane przez rząd.

— A zadaniem państwa jest tworzenie systemu solidarnościowego — podkreśla Rafał Szczepański. — Tymczasem został wykonany sprytny manewr, przełożono na barki niektórych samorządów utrzymywanie całości systemu solidarnościowego. A powinno być tak, że dobrze rozwijające się samorządy dają swój wkład, ale państwo dokłada się do tego systemu. System powinien być solidarnościowy a nie demotywacyjny. Dziś janosikowe to przykład, że panstwo wycofuje się, nie daje środków a skutki tego są przerzucane na barki nielicznych samorządów.

Co proponuje komitet? — Przede wszystkim, że janosikowe musi być zmniejszone. Nie chcemy likwidować, ale jedynie zmniejszyć o 20-30 proc. — tłumaczy pełnomocnik. — Na naszej reformie nikt nie straci, a wielu ma zyskać. Wymaga to oczywiście partycypacji budżetu państwa. Projekt reformy wypracowany w 2012 roku w specjalnej podkomisji Sejmu przewidywał, że Warmia i Mazury otrzymają dodatkowo ok. 10 mln zł.

Projekt ustawy przygotowanej przez komitet przewiduje także „urealnienie liczby mieszkańców” największych polskich aglomeracji. Bo liczba mieszkańców faktycznie zamieszkujących na danym terenie jest zwykle większa niż liczba osób zameldowanych i płacących podatki. Komitet zaproponował, aby przy wyliczaniu janosikowego dla dużych miast zastosować pewien ryczałt, podnieść liczbę mieszkańców np. o 10 proc.

Komitet proponuje też progi ostrożnościowe, który określałby maksymalną kwotę przekazywaną przez samorządy. Dla województw byłoby to 25 proc. ich rocznych dochodów podatkowych, a dla powiatów ok. 40 proc.

Milion w plecy i tragedia


Pomysłodawcy wycofali się z propozycji, by janosikowe było przekazywane na konkretne cele, tak jak dziś dzielone są środki unijne. — Bo pieniądze nie mogą być dawane tak po grecku — zauważa Rafał Szczepański, nawiązując do bezkrytycznie przekazywanych Grecji pieniędzy przez Brukselę. — Wycofaliśmy się z tego pomysłu, bo zdajemy sobie sprawę z mizerii finansowej naszych samorządów. Wprawdzie mamy rację, ale ta nasza racja musi tu jeszcze trochę poczekać.

O dziwo, potrzebę korekty sposobu naliczania subwencji widzą też biedniejsze gminy, jak choćby Świątki, które korzystają z subwencji. Ale w przyszłym roku dostaną dużo mniej.

— Bo do subwencji liczone są dochody podatkowe na mieszkańca za dwa lata wstecz, w tym przypadku za 2012 rok, a nie prognozowane na 2014 rok — tłumaczy Janusz Sypiański, wójt Świątek. — Dlatego mamy prawie milion złotych w plecy, bo teoretycznie jesteśmy bogaci i nie łapiemy się ani na janosikowe, ani na całość subwencji wyrównawczej, a w rzeczywistości nie mamy za co żyć — irytuje się wójt. — To spadek naszych dochodów o dziesięć procent. Tragedia.

Andrzej Mielnicki
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (16) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. No no #1253774 | 178.36.*.* 26 lis 2013 07:47

    To chyba skarbnik powinien czuwać nad budżetem i tak planować wypływy i wydatki by janosikowego nie płacić. Podnieśli podatki od gruntów i za wodę i efekt jest. Mieszkańcy znowu starcili!!! Czas się zabrać za czytanie przepisów, szkolenie i strategiczne myślenie. Za taki numer w normalnej firmie już by było pakowanie walizki, a u nas... Może jakaś nagroda? Albo tytuł honorowy dla skarbnika gminy JANOSIK 2012.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Sprawiedliwy #1252507 | 83.9.*.* 24 lis 2013 09:59

    Panie Wójcie ,obciąży wszystkich warszawiaków posiadających dacze na terenie gminy. Szybko janosikowe się zwróci.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. TU-154 #1251204 | 81.190.*.* 22 lis 2013 15:53

    w-morde-rator =komuna i cenzura amator i lachon

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. gość #1251114 | 83.9.*.* 22 lis 2013 14:37

    WÓJCIE odejdź i WSTYDU OSZCZĘDŹ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Richie #1251074 | 213.158.*.* 22 lis 2013 14:08

    Janosikowe powinno istnieć. Trzeba sobie powiedzieć prawdę, że na bogacenie się wielkich aglomeracji ma duży wpływ przyjezdna tania siła robocza z niedoinwestowanych regionów. Jedno bym tylko zmienił: wpływy z Janosikowego powinny być przeznaczone wyłącznie na infrastrukturę dla nowo powstających zakładów, tworzących dużo miejsc pracy, lub zwiększających produkcję przez wzrost zatrudnienia. Po jakimś czasie szanse na pracę i rozwój w regionie może by się nie wyrównały, ale zbliżyły do siebie.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (16)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages